Zjednoczone Emiraty Arabskie nie postrzegały sztucznej inteligencji jako kolejnej spektakularnej inicjatywy IT. Zamienili to w infrastrukturę.
Nowe badanie przeprowadzone przez szkołę biznesu INSEAD i firmę technologiczną Yango pokazuje, co się dzieje: Emirates działają szybciej i bardziej zdecydowanie niż jakikolwiek porównywalny rząd, starając się przekształcić sztuczną inteligencję w infrastrukturę publiczną. Nie portfel projektów, ale narzędzie – podstawa, jak wodociągi czy sieci elektryczne. Artykuł „AI jako infrastruktura publiczna: wnioski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w zakresie transformacji zarządzania” sugeruje, że reszta świata może wyciągnąć z tego ważne wnioski. Tu nie chodzi o sprzęt. Mówimy o tym, jak odbudować instytucje, aby mogły zachować i wykorzystywać sztuczną inteligencję.
Dlaczego projekty pilotażowe zawsze umierają
Większość rządów lubi uruchamiać projekty pilotażowe z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Uruchamiają je. A potem pozwolili im zniknąć.
Niewielu udaje się przekształcić te eksperymenty w coś trwałego. Z badania wynika, że niepowodzenia w realizacji mają zazwyczaj trzy nudne, ale zabójcze przyczyny: dane są fragmentaryczne, na styku polityki i technologii istnieje ogromna luka kompetencyjna, a ramy zarządzania zawsze nadążają za procesem wdrażania, a nigdy go nie wyprzedzają. Doświadczenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich pokazuje, co się stanie, jeśli rzeczywiście uzupełni się te luki. Okazuje się, że sukces to wyzwanie związane z projektowaniem systemów, a nie tylko kwestia technologiczna.
Przywództwo. Przeprojektuj. Nabywanie.
W artykule zwrócono uwagę na trzy rozwiązania instytucjonalne. Nie korzyści technologiczne. Rozwiązania.
- Ciągłe i stabilne zaangażowanie kierownictwa.
- Głęboka restrukturyzacja procesów w sektorze publicznym na poziomie obszarów tematycznych.
- Wykorzystanie zamówień publicznych jako dźwigni strategicznej.
Przyszłość rządowej sztucznej inteligencji będzie zależała nie tyle od dostępu do technologii, ile od możliwości odbudowania wokół niej instytucji
Abu Zabi i Dubaj przyjęły różne podejścia, ale były zgodne z celami federalnymi. Abu Zabi stawia na infrastrukturę. Suwerenna Chmura. Wspólne platformy. Inwestycja o wartości 13 miliardów AED. Uważali, że sztuczna inteligencja jest podstawą. A fundamentów nie buduje się w pośpiechu. W Dubaju najważniejsza była prędkość. Utworzyli grupy zadaniowe i ustrukturyzowali rurociągi, aby szybko przekształcić projekty pilotażowe w rozwiązania na dużą skalę.
Przyjrzyj się Dubajskiemu Centrum Sztucznej Inteligencji. 33 agencje rządowe zgłosiły 183 pomysły. Dziesiątki z nich zostały odrzucone ze względu na ograniczenia techniczne lub brak strategii. Przeżyło tylko piętnastu. To właśnie te projekty wywarły największy wpływ: mobilność, opieka zdrowotna, logistyka. Dyscyplina zwycięża.
System TAMM istnieje również w Abu Zabi. Zaczęło się od prostej platformy, ale rozrosło się do silnika opartego na sztucznej inteligencji, oferującego ponad tysiąc usług. Wykorzystuje kontenery modułowe, które są ponownie wykorzystywane w kanałach rządowych. To udowadnia, że sztuczna inteligencja może być wspólną infrastrukturą publiczną. Nie muszą to być wyizolowane narzędzia poszczególnych działów, ukrywające swoje dane za firewallami.
Przeszkody strukturalne
W badaniu wymieniono pięć utrzymujących się barier.
Istnieją wszędzie.
- Systemy zarządzania danymi są uszkodzone.
- Słaba koordynacja pomiędzy różnymi działami.
- Brak specjalistycznych „tłumaczy” potrafiących połączyć politykę i technologię.
- Sztywne procedury przetargowe, które nie tolerują podejścia iteracyjnego.
- Brak pomiaru rzeczywistego ryzyka lub niezamierzonych konsekwencji.
Zjednoczone Królestwo. Singapur. USA. UE. Chiny. Każdy ma narzędzia. Każdy ma inne wyniki. Dlaczego? Ponieważ ludzie nie kontrolują narzędzi. Zarządzają instytucjami.
Wizja budowana przez dziesięciolecia
Strategia Rządu 4.0 Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie powstała przez przypadek. Postępuje to szybko, ponieważ stworzenie podstaw cyfrowych zajęło im 25 lat.
Narodowa Strategia Rozwoju AI została opublikowana już w 2017 roku. Jako pierwsi na świecie powołali ministra ds. sztucznej inteligencji. Rozumieli to. Sztuczna inteligencja zawsze miała być kluczową infrastrukturą publiczną. Niedawno postawiono sobie nowy cel: wdrożenie agentycznej AI w 50% sektorów, usług i procesów operacyjnych. W ciągu dwóch lat. To nie jest harmonogram. To ostateczny termin.
Taka prędkość wymaga poczucia pilności. Wymaga radykalnych zmian w sposobie, w jaki faktycznie zarządzasz. Tutaj to działa, ponieważ przestali pytać, czy sztuczna inteligencja jest przydatna, a zaczęli pytać, jak rząd może bez niej funkcjonować.
Co więc zrobisz z tą wiedzą?
A może po prostu poczekasz, aż umrze kolejny pilot?
