Nadszedł 11 maja. Wraz z nim pojawił się iOS 26.5 i obiecane kompleksowe szyfrowanie dla RCS. Ważny. Niewątpliwie.
Jednak listopadowy iOS 26.1 przyniósł cichszą, ale nie mniej ważną funkcję. Sposób na rozwiązanie problemu wizualnego.
Apple wprowadziło Liquid Glass we wrześniu wraz z pierwszą wersją iOS 26. Była to pierwsza znacząca aktualizacja wizualna od czasu premiery iOS 7 w 2013 roku. Radykalna? Być może nie dla pokolenia Z. Rewolucjonisty? Dla pozostałych to naprawdę dużo.
Do listopada możliwości były skromne. Możesz wybrać ciemny odcień ekranu głównego lub włączyć opcję Zmniejsz przezroczystość w całym systemie. Albo jest wszystko, albo nic. Użytkownicy Reddita byli oburzeni niskim poziomem czytelnictwa. Szkło było zbyt… szkliste. Zbyt rozmyte. Za dużo.
iOS 26.1 to zmienia. Teraz możesz skonfigurować określone strefy. Centrum powiadomień? Poprawione. Przeszukać ciągi? Nieprzejrzysty. Ekran główny pozostaje taki, jak zamierzał Apple.
Jak to znaleźć:
- Otwórz Ustawienia.
- Przejdź do sekcji „Wyświetlacz i jasność”.
- Kliknij „Płynne szkło”.
Dwie opcje. Przezroczysty i Przyciemniany.
Przezroczysty jest opcją domyślną. Pozwala treści prześwitywać przez warstwy interfejsu. Przyciemniane? Dodaje krycia. Więcej kontrastu. Pomoc Apple stwierdza, że ten tryb „odsłania zawartość znajdującą się pod elementami”, podczas gdy cieniowanie „dodaje większy kontrast”.
Nie usuwa to całkowicie efektu szkła. Na razie. Ale to wycisza. Pasek wyszukiwania w Wiadomościach stanie się przezroczysty. Staje się całkowicie przezroczysty dopiero po najechaniu kursorem na coś jasnego lub kolorowego.
Wyobraź sobie zamarznięte okno. Mniej przejrzyste. Łatwiejsze do odczytania.
Twoje tryby jasne i ciemne nadal istnieją. Działają równolegle z nowymi ustawieniami szkła. Trybu jasnego można używać w przypadku przyciemnianego szkła. Lub tryb ciemny z przezroczystym szkłem.
Moja opinia? Tryb ciemny. Z włączonym cieniowaniem.
To jest czyste. To jest jasne. Hałas wizualny nie woła już o uwagę.
Jak myślisz? Czy szkło jest za grube? Za cienki?
Zobaczmy, jak poradzi sobie z tym następna aktualizacja. Przynajmniej na razie tekst pozostaje na swoim miejscu.
