Larry Namer dokładnie wie, jaka przyszłość czeka przemysł rozrywkowy.
Proces ten obserwuje od 1987 roku. W tym czasie był współzałożycielem E!, czasów, gdy wierzono, że telewizja nadawcza jest kontrolowana przez sieci kablowe. Mijają jednak cztery dekady i obraz zmienia się radykalnie.
Teraz wszystko jest na smartfonie.
Wyłącznie w pionie.
W przemówieniu na VidCon 26 twórca jednej z najstarszych marek popkultury ujął to bez ogródek: branża trzyma się starych formatów jak kotwicy. Niezależnie od tego, czy jest to telewizja kablowa, usługi przesyłania strumieniowego, czy najnowsze sztuczki technologiczne, istota jest ta sama. Namer twierdzi, że zwycięzcy zawsze podążali za zachowaniem publiczności. Nie próbowali go zmieniać.
Historia jest historią.
Zmieniają się jedynie sposoby jej przedstawiania. Zmieniają się także nawyki widzów.
Do 2030 r. krótkie filmy w formacie pionowym staną się głównym sposobem konsumpcji większości treści rozrywkowych.
Brzmi radykalnie jak na Hollywood? Może. Ale jego logika nie jest związana z pogonią za modą. Chodzi o nawyki.
Kiedyś produkował programy dla gwiazd w Chinach. Trzy czwarte widzów oglądało go na smartfonach lub tabletach. I wtedy uderzyło go jedno pytanie:
Po co kręcić w formacie poziomym, skoro wszyscy oglądają treść w pionie?
Jego zespół zmienił wszystko, od oświetlenia i kadrowania po sposób, w jaki prezenterzy poruszali się przed kamerą. To była kwestia zdrowego rozsądku.
Czy stworzyłby nowe E! Dzisiaj? Nie. Nie w tradycyjnym formacie kablowym. Zapotrzebowanie na celebrytów, plotki i wiadomości pozostaje kolosalne. Ale uruchomiłby to w nie fałszywej, interaktywnej formie. Pozwólmy ludziom oglądać, co chcą i kiedy im to odpowiada.
A teraz dochodzimy do sztucznej inteligencji.
Namer wydał ostrzeżenie, które jest często ignorowane przez media głównego nurtu. Przestańcie walczyć z technologią.
Porównał obecny strach przed sztuczną inteligencją do oporu branży muzycznej wobec dystrybucji cyfrowej wiele lat temu. Etykiety walczyły z nieuniknionym. Stracili kontrolę nad Spotify, iTunes i innymi platformami. Tradycyjne media popełniają ten sam błąd, udając, że sztuczna inteligencja nie ma znaczenia.
Technologia idzie do przodu. Niezależnie od tego, czy ci się to podoba, czy nie.
Jednak innowacyjność nie powinna pozostać bez kontroli.
Namer rozmawiał na ten temat z Anthonym Gordonem. Wielokrotnie powraca do kwestii odpowiedzialności. Sztuczna inteligencja potrzebuje ograniczeń. Zdrowie psychiczne młodych ludzi ma znaczenie. Platformy powinny przedkładać korzyści społeczne nad zyski. Rządy powinny regulować sztuczną inteligencję w taki sam sposób, w jaki regulują prowadzenie pojazdów. Jasne zasady. Prawdziwe konsekwencje nadużyć.
A co z twórcami? Potrzebują także innego podejścia.
Pasja nie płaci czynszu.
Wynajmujący nie przyjmują swetrów zamiast pieniędzy.
Namer poradził uczestnikom, aby opanowali tę umiejętność. Stań się wyjątkowo dobry w jednej rzeczy. To właśnie ten sukces stworzy swobodę realizowania pasji. Chwała dla chwały jest pusta.
Jego pogląd nie jest sprzeczny z tradycjami.
To adaptacyjne. Telewizja zastąpiła radio. Uszkodzony kabel do transmisji strumieniowej. Smartfony zmieniły sposób, w jaki postrzegamy rzeczy.
Wideo w pionie to po prostu kolejny krok.
Firmy, które z czasem to zrozumieją, napiszą kolejny rozdział w historii rozrywki.
Ciąg dalszy relacji z VidCon 26 z Anaheim: fragmenty dyskusji panelowych, wywiady z twórcami i nagrania z widowni.
