Sukces Polymarket na TikToku był iluzją

7

Influencerzy z polimarketu. Ci, którzy opublikowali filmy z przechwałkami? Podróbka. Wszyscy bez wyjątku.

The Wall Street Journal przyjrzał się strategii reklamowej tego rynku prognostycznego i stwierdził, że obraz nie jest zbyt ładny. Twórcom treści płacono za publikowanie treści, które wyglądały na sponsorowane i dotyczyły wielkich zwycięstw. Ale to nie były zwycięstwa. Przynajmniej nie na serio. Materiał filmowy często pokazywał nierentowne pozycje. Albo nawet interfejsy platform, które nie miały nic wspólnego z Polymarketem. Po prostu makiety witryn stylizowane na prawdziwą giełdę.

Analiza ponad tysiąca filmów TikTok dziesięciu twórców ujawnia prawdę. Połowa filmów pokazywała nierentowne transakcje, a lektor obwieszczał ogromne wypłaty. Ponad połowa filmów zawierała całkowicie fałszywe interfejsy. To nie był drobny incydent. Twórcy treści przekonali swoich odbiorców, że zarobki wyniosły około 900 000 dolarów. Rzeczywistość wyglądała znacznie ciemniej. Te same zakłady ostatecznie kosztowałyby te konta ponad 166 000 dolarów strat.

Za tym planem stała firma rekrutacyjna. Cała sieć kont. A ich jedynym celem jest wirusowość.

Firma Polymarket zareagowała szybko. Cóż, częściowo. Po opublikowaniu śledztwa ogłosili wewnętrzne dochodzenie w sprawie swojego działu reklamy.

„Przeprowadzamy kompleksowy audyt… aby upewnić się, że nasze standardy są spełniane.”

Brzmi wystarczająco odpowiedzialnie. Prawda? Twierdzą, że cenią dokładność. Mówią o znaczeniu zaufania. Ale te słowa pochodzą z platformy, której konsultantem jest Donald Trump Jr., który obecnie aktywnie rekrutuje do reklam takie gwiazdy jak Timothée Chalamet. W akcję włączył się nawet Lionel Messi, łącząc swoją reklamę z mistrzostwami świata. Rynki prognostyczne, takie jak Kalshi, również wkraczają do głównego nurtu. Każdy chce mieć kawałek tego rozwijającego się rynku.

Ale zaufania nie można zbudować w drodze audytu, gdy zostanie się przyłapanym na fałszowaniu wyników w mediach społecznościowych.

Reklama jest nadal emitowana. Twarze gwiazd pozostają nieskazitelne. Fałszywe zwycięstwa rzekomo zniknęły.

Jak bardzo ludzie są zaniepokojeni? A może nadal będą klikać?

Zobaczmy.