Łatka dla niemowląt: rewolucja w monitorowaniu zdrowia płodu

7

Cisza na sali porodowej. To zazwyczaj dobra wiadomość. Czasem jednak za tym milczeniem kryje się kryzys, którego nikt nie podejrzewa, dopóki nie jest za późno. W tym miejscu pojawia się UPatch.

To nie jest zwykły czujnik ultradźwiękowy, do którego jesteś przyzwyczajony. Ten samoprzylepny kwadrat to przenośne urządzenie ultradźwiękowe, które można przymocować do żołądka i monitorów. Ciągle.

Zespół kierowany przez profesora Sheng Xue z Uniwersytetu Stanforda wraz z kolegami z Uniwersytetu Oksfordzkiego i Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego zespół opublikował swoje wyniki w czasopiśmie Nature Biotechnology. Autorzy twierdzą, że ten mały gadżet technologiczny może wychwycić zmiany, których nie zauważają standardowe metody diagnostyczne.

Dlaczego nie dostrzegamy sygnałów o niebezpieczeństwie

Pomyśl o tym, jak monitorowany jest teraz stan dziecka w łonie matki. Proces wydaje się archaiczny.

Dostajemy tylko migawki. Krótkoterminowe skany tu i tam. Rozrzucone na dziewięć miesięcy. Lub używamy monitorów ciągłych, które stale wytwarzają szczyt. Ale są zbyt hałaśliwe. Generują fałszywe alarmy, na które lekarze po prostu wzruszają ramionami. „To tylko ingerencja”.

UPatch próbuje naprawić tę lukę.

Jest pośrodku: pomiędzy szybkim spojrzeniem a chaotycznym przepływem danych. Urządzenie wizualizuje płód w czasie rzeczywistym. Monitoruje przepływ krwi. Nawet w ruchomych częściach, takich jak pępowina, gdy się zgina. Aby to zrobić, nie potrzebujesz specjalisty, który będzie trzymał czujnik w dłoniach. Specjalista nie musi nawet być obecny na sali.

W badaniu z udziałem 62 osób odczyty urządzenia były bardzo zbliżone do standardowych, ręcznych ultrasonografów. Technologia działa. Dane są wiarygodne.

Obserwacja dynamiki

To właśnie zaskoczyło badaczy. Przepływ krwi nie jest linią prostą.

On „oddycha”. Zmienia się dynamicznie w ciągu kilku godzin. Niektóre zmiany mają charakter tymczasowy. To nie jest problem. Po prostu naturalne różnice.

Jednak w jednym ciężkim przypadku stanu przedrzucawkowego plaster zarejestrował zmiany wcześniej niż inne. Pojawiły się niepokojące zmiany w przepływie krwi. Lekarze wzmogli monitorowanie. Cztery dni później wykonano cesarskie cięcie.

Bez tego patcha? Być może przegapiliśmy okazję.

Antonia Georgieva z zespołu badawczego zauważyła, że ​​pozwala to na nieinwazyjne monitorowanie w okresach, których obecnie nie możemy utrzymać w sposób ciągły.

Technologia ta otwiera możliwość ciągłego monitorowania stanu płodu.

Mariana Thome twierdzi, że zmienia to także samo poczucie ciąży. Mniej niepokoju w szpitalu. Mniej niepotrzebnych wizyt. Po prostu spokój i pewność siebie.

A co z miejscami, gdzie nie ma sonologów (specjalistów USG)?

Dr Tom Park, pierwszy autor badania, wskazuje na „pustynie medyczne” – obszary, w których brakuje specjalistycznego sprzętu. UPatch może wypełnić tę lukę.

Nie spiesz się jeszcze z zakupem

Nie biegnij jeszcze do sklepu.

To wciąż prototyp koncepcji. W tej chwili urządzenie jest podłączone. gruby. Aby prawidłowo umieścić naklejkę, potrzebny jest jeszcze tradycyjny skan. Znaczące ograniczenia.

Naukowcy potrzebują większych badań. Bardziej zróżnicowane grupy. Więcej dowodów.

Przyszłe wersje będą prawdopodobnie bezprzewodowe. Mniejsze. Łatwiejsze. Jeśli tak się stanie, monitorowanie płodu może przenieść się z sali szpitalnej do urządzeń, które nosimy na co dzień.

Czy zaufałabyś opasce na brzuch? A może ludzkie oko jest jeszcze lepsze?