Zakład Anthropic na IPO: czas zapłacić

10

Anthropic chce wyjść z cienia prywatnych inwestorów.
Przynajmniej już szukają wyjścia.

W poniedziałek rano twórca sztucznej inteligencji złożył poufny formularz S-1 w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Jest to standardowa preambuła pierwszej oferty publicznej (IPO). Spółka nie podjęła jeszcze decyzji co do liczby udziałów. Nie ma też ceny docelowej. To tylko niejasne odniesienie do „warunków rynkowych”.

Dlaczego teraz?
Ponieważ palenie pieniędzy stało się zbyt głośne.

Wielka Trójka

Wygląda na to, że oglądamy sztafetę.
Anthropic, SpaceX i OpenAI. Trzej giganci, trzy marzenia o bilionowych wycenach, wszyscy jednocześnie w tym samym roku spoglądający na rynek publiczny. Konglomerat Elona Muska – tak, ten, w skład którego wchodzą Starlink i portal społecznościowy z logo „X” – złożył dokumenty w maju. Według plotek następny w kolejce będzie OpenAI.
A twórca Claude’a stara się wyprzedzić ich wszystkich.

Ich wyceny osiągnęły taki poziom, że pozyskiwanie kapitału na rynkach prywatnych staje się niezwykle niepraktyczne.

Ed Zitron rozumie, o co chodzi.
Prywatny basen jest przepełniony. Inwestorzy potrzebują płynności. Chcą zabrać im pieniądze. Zamknięte raportowanie działa tylko wtedy, gdy szum medialny porusza się wystarczająco szybko, aby przeciwstawić się prawom fizyki.
Ale sztuczna inteligencja nie jest darmowa.
Koszty sprzętu są po prostu poza skalą. Same rachunki za prąd mogłyby zapewnić energię dla małego miasteczka. Sama wiara nie może wiecznie utrzymywać deficytu.

Zysk czy iluzja?

Oto zła część.
Sektor sztucznej inteligencji wydaje około dwóch dolarów na każdego zarobionego dolara.
Tylko Nvidia zarabia prawdziwe pieniądze. Wszyscy inni kopią dół.
Krytycy twierdzą, że rachunkowość jest celowo upiększana. „Roczne” dane dotyczące przychodów. Ukryte koszty. Marże, które nie istnieją na papierze, ale świetnie prezentują się w prezentacjach dla inwestorów.
W zeszłym tygodniu Anthropic zebrało 65 miliardów dolarów. Ich ocena? 965 miliardów dolarów.
To jest szalone.
Rob Lalka, profesor biznesu na Uniwersytecie Tulane, nazwał tę kwotę „fascynującą”.
Ale wydali te pieniądze równie szybko, jak je otrzymali.

Co dalej?
Wejście na giełdę umożliwi wejście do gry funduszom emerytalnym i gigantom ubezpieczeniowym.
Nie tylko handlowcy na smartfonach. I prawdziwy, „lepki”, nudny kapitał.
Ten kapitał ma swoje własne warunki.

Pułapka odpowiedzialności

SEC wymaga kontroli.
Poufna aplikacja trzyma na razie szczegóły w tajemnicy, ale to się bardzo szybko zmieni. Prospektu emisyjnego można spodziewać się za kilka tygodni.
Kiedy ten dokument zostanie upubliczniony, będzie ciężko.
Finanse. Ryzyko. Obowiązki prawne.
Dario Amodei nie będzie już mógł szeptać odpowiedzi w zamkniętym biurze.
Będzie musiał 面对 analityków.
Będzie miał telekonferencje dotyczące kwartalnych wyników finansowych.
To samo tyczy się Sama Altmana.

Czy rynek interesuje czy Twoja firma jest rentowna?
Meta straciła miliardy na Metaverse. Inwestorzy tylko wzruszyli ramionami.
Być może podniosą ręce przed AI.
Historia jednak mówi inaczej.
Spójrz na Ubera.
Krwawiły przez lata, zanim się ustabilizowały. Jeśli Anthropic pójdzie podobną drogą, akcjonariusze mogą się zdenerwować. Będą wymagały skupienia. Mniej aplikacji wideo w stylu Sora. Więcej narzędzi generujących dochód.

A może to konkurs piękności.
Ludzie kupują akcje nie dlatego, że są tego warte, ale dlatego, że myślą, że ty myślisz, że są tego warte.
Patrick Corrigan ostrzega przed „załamaniem impetu”.
Ceny czystej adrenaliny rosną. Potem nadchodzi rzeczywistość.

W sieci pojawiają się porównania do WeWork.
Dokument z 2019 r., który ujawnił zgniliznę pod błyszczącymi slajdami. IPO się rozpadło.
Gospodarka antropiczna nie jest identyczna, ale zasada jest ta sama.
Jeśli bańka pęknie, pęknie w wielkim stylu.
Alternatywą jest cicha śmierć. Wycofanie z giełdy Nasdaq. Staje się narzędziem niszowym. Przejęcie przez Microsoft lub Google.

Kto wygra?
Nikt nie wie.
Aplikacja tam jest, poufna i cicha.
Na razie impreza trwa.