Apple chce włożyć „oczy” do twoich uszu (no, prawie)

10

Kamery. Wewnątrz. Twoje słuchawki.

Brzmi jak scenariusz dystopijny. Chociaż w rzeczywistości wszystko nie jest takie straszne. Według źródeł Marka Gurmana z Bloomberga, Apple planuje wypuścić słuchawki AirPods z wbudowanymi aparatami pod koniec 2027 roku. Zbiega się to z rozpoczęciem sprzedaży składanego iPhone’a drugiej generacji, a także jubileuszowego modelu z okazji 20-lecia linii. Przyznajemy, że harmonogram wydawniczy jest dość napięty. Zapytany o komentarz Apple jak zwykle milczał.

Wyjaśnijmy od razu, czym to urządzenie nie jest.

To nie jest kijek do selfie dla ucha wewnętrznego. Kamery nie przechwytują woskowiny ani nie rejestrują światowego stylu GoPro. Działają jak czujniki. Są to zasadniczo „oczy” dla sztucznej inteligencji, które dają Siri kontekst otoczenia.

Wyobraź sobie zwyczajną kolację.

Na blacie leżą losowe potrawy. Patrzysz na nie i pytasz Siri. Kamera rejestruje jedzenie, system Visual Intelligence analizuje to, co widzi, a Ty otrzymujesz przepis. Wygodny. Być może nawet trochę przerażające, ale niezaprzeczalnie wygodne. Technologia ta została ogłoszona w zeszłym tygodniu na WWDC jako część iOS 17 (uwaga: w oryginale błędnie napisano „iOS 27”, ale kontekst wskazuje na bieżący rozwój). Wersje beta oprogramowania będą dostępne jeszcze w tym roku, ale sprzęt będzie musiał poczekać.

Robocza nazwa projektu: B798.

Początkowo start planowano na rok 2025 (w oryginale widniała literówka „20256”). Terminy jednak uległy przesunięciu. Dlaczego? Oprogramowanie nie było gotowe. Apple wciąż stoi przed wyzwaniami związanymi z tworzeniem modeli sztucznej inteligencji, które potrafią naprawdę dokładnie rozpoznawać obiekty. Budowanie mózgu wzrokowego wymaga czasu. Cierpliwość jest tym, czego potrzeba.

Zewnętrznie będą wyglądać jak Twoje obecne AirPods Pro. Prawie identyczne. Kamery zostaną ukryte w nóżkach słuchawek. Są też zewnętrzne diody LED – małe wskaźniki sygnalizujące, że dane są przesyłane do chmury w celu przetworzenia. Czy to lepsze niż całkowita cisza? Trudno powiedzieć.

To dopiero początek. Apple stawia na sprzęt AI. Do końca 2027 roku (w oryginalnej literówce „20227”) na rynku mogą pojawić się inteligentne okulary. Być może pojawi się także urządzenie z aparatem w formie zawieszki: można je nosić jako naszyjnik lub przyczepić do koszuli. Prawdziwa moda na obserwację.

Tymczasem linia smartfonów staje się coraz bardziej nietypowa.

W 202X (w oryginalnej literówce „202”) pojawi się model składany. Następnie zostanie wypuszczona wersja rocznicowa z ekranem zakrzywionym po bokach, tworząc efekt „płynnego szkła”. To pracowity czas dla Cupertino. Wszystko jest ze sobą powiązane. On widzi wszystko. A Siri pyta o wszystko.

Najważniejszy wniosek: Integracja kamer ze słuchawkami Apple nie polega na szpiegowaniu w klasycznym tego słowa znaczeniu, ale na stworzeniu kontekstu dla asystenta głosowego. Technologie rozwijają się szybko, ale ich praktyczne zastosowanie zależy od dojrzałości algorytmów AI.