Cieśnina Omańska to wąskie gardło. Czy Irańczycy przecenili swoje możliwości?

15

Woda jest tam głęboka. Statki są coraz większe. A co ze stawkami? Wysoko w powietrzu.

Iran uważa, że ​​udało mu się opanować sytuację. Cieśnina Omańska zawsze była geopolityczną beczką, wąskim kanałem, przez który przepływa jedna czwarta światowej ropy. Ale teraz strategia wygląda inaczej. Bardziej agresywny. Bardziej ryzykowne.

Joshua Keating zwraca uwagę na oczywistą, ale często pomijaną kwestię. Nie można tak po prostu zdusić światowego handlu i ujdzie to na sucho. Geografia gra na korzyść obrońcy. Technologia jest po stronie wroga. Siły Iranu robią wrażenie. Drony i łodzie. Mały, szybki, liczny. Ale przeciwko potężnemu państwu morskiemu? To bardzo wątpliwa strategia.

To jest problem tego planu.

Strajk odwetowy jest nieunikniony. Nie tylko ze strony amerykańskiej. Ale także od sojuszników. Z rynków. Ceny rosną. Łańcuchy dostaw się potykają. Każdy nienawidzi zmienności. Wszyscy walczą.

Więc po co w ogóle tego próbować?
Być może chcieli dźwigni.
Być może nie docenili reakcji.

Zawsze jest nadzieja, że ​​odstraszanie zadziała. Że druga strona mrugnie pierwsza. Ale taktyka „mrugania” nie działa tutaj.

Nie można zagrozić układowi krążenia światowej gospodarki, nie stając się jego głównym celem.

To prosta fizyka zastosowana w dyplomacji. Naciśnij wystarczająco mocno, a coś pęknie. Zwykle ten, który pcha.

Czy to błąd obliczeniowy?
Bardziej prawdopodobne.
Czy wszystko jest już stracone?

Zobaczymy.