Syndrom „toksykacji”: gdy wyścig o żetony zamienia się w ból głowy

6

Amazon oficjalnie potwierdził ten fakt.
Całe to szaleństwo związane ze sztuczną inteligencją, działające 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i na pełnych obrotach, mogło nie być najmądrzejszą strategią.

W zeszłym tygodniu firma zamknęła wersję beta wewnętrznego serwisu o nazwie Kirorank. Zasadniczo była to tabela liderów, w której oceniano pracowników na podstawie wykorzystania przez nich sztucznej inteligencji. Projekt trwał zaledwie kilka tygodni, zanim trafił na śmietnik historii. Pracownicy Amazona wykorzystali go, aby pochwalić się, jak aktywnie wykorzystują sztuczną inteligencję w swojej pracy. A dokładniej, ile żetonów spalają.

Jak wiadomo, wszystko kręci się wokół pieniędzy. Albo chociaż w wydatkach.
Według Financial Times Amazon ma dwa główne problemy. Pierwsze jest oczywiste: ceny tokenów rosną w wybuchowym tempie, ponieważ firmy „zasilają” modele danymi bez względu na konsekwencje. Drugi problem jest bardziej podstępny. Nazywa się to „toksykacją” (Tokenmaxxing).

Z nazwy wiadomo, co to jest.
Pracownicy zmuszali sztuczną inteligencję do wykonywania drobnych, rutynowych zadań. Po co? Aby zwiększyć ilość używanych tokenów i wspiąć się po drabinie rankingowej Kirorank. Nie chodziło tu o prawdziwą pracę, ale o zabawę. Amazon po prostu pompował pieniądze w cyfrową pustkę, która generowała same wysokie wyniki w arkuszu kalkulacyjnym.

„Jeden z wewnętrznych paneli kontrolnych… nigdy nie miał na celu promowania wykorzystania sztucznej inteligencji jako takiego.”

Tak przedstawiciele Amazona skomentowali sytuację CNET.
Rzecznik firmy próbował załagodzić sytuację, nazywając dashboard narzędziem „beta”, „nieoficjalnym”, a obecnie „wycofanym”. Chcą, żebyśmy skupili się na efektywności operacyjnej i innowacyjności. To tak, jakby rzucanie sztuczną inteligencją w każdą migającą strzałkę kursora było przede wszystkim częścią przemyślanej strategii.

Uwaga, spoiler: to nie było to.
W maju David Treadwell, starszy wiceprezes Amazona, wysłał pracownikom notatkę (jej tekst wyciekł do sieci). Poprosił swoich kolegów, aby przestali używać sztucznej inteligencji „tylko dlatego”. Przesłanie było bardzo jasne: liczenie tokenów służy analizie kosztów, a nie ocenie wartości programisty. Jednak grywalizacja ma tendencję do zniekształcania wszelkich wskaźników.

Amazon nie jest sam w próbie uporządkowania bałaganu.

W kwietniu Meta zamknęła własną tabelę liderów pracowników AI. Ludzie uparcie „zapracowali” na status „Legendy Żetonów”, rywalizując ze sobą niczym na Pucharze Świata. Tymczasem Uber stanął w obliczu finansowej czarnej dziury. Dyrektor operacyjny Andrew McDonald powiedział zespołowi szybkiego reagowania, że ​​uzasadnienie nowych wydatków na sztuczną inteligencję stało się prawie niemożliwe. Dyrektor ds. technologii firmy przyznał w wirusowym filmie, że Uber wydał cały budżet na 2026 rok w zaledwie trzy miesiące. Na jedną czwartą. I pieniądze zniknęły.

Czy to trend?
Najprawdopodobniej tak. Microsoft anulował licencje na Claude Code już w maju. The Wall Street Journal donosi, że Salesforce i DoorDash robią to samo: odchodzą od strategii „rzucaj wszystkim” na rzecz ścisłego racjonowania dostępu. Zwroty były skromne, ale rachunki już nie.

„W miarę jak firmy będą coraz lepiej sortować aplikacje… popyt będzie tylko rósł.”

Jednak wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji osiąga niespotykany wcześniej poziom.
Google poinformowało, że wykorzystanie Gemini wzrosło z 480 bilionów tokenów miesięcznie w zeszłym roku do 3,2 kwintyliona do maja 2026 r. [Uwaga: zgłaszano różne lata, oryginalne fakty zostały zachowane]. Dlaczego? Agent AI. Asystenci kodowania. Narzędzia działające nieprzerwanie. Pożerają żetony jak suche płatki. Chatboty są głodne zasobów, a agenci są spragnieni zasobów.

Jackie Rees Ulmer, dziekan szkoły biznesu na Ohio State University, powiedziała, że ​​może nastąpić spowolnienie, ale nieznaczne.
To nie pęknie bańki. Przynajmniej na razie. Firmy uczą się filtrować hałas. Oddziel wartość rzeczywistą od wskaźników próżnych. To chaotyczny proces. I kosztowna lekcja dorastania.

Will McGough z Prime Capital twierdzi, że wciąż próbują to rozgryźć.
Nikt nie ma mapy. Jedziemy na oślep przez eksplozję możliwości. Ulmer radzi uczniom, aby kontynuowali naukę. Ale polegaj na ludzkich cechach. Krytyczne myślenie. Komunikacja. To są rzeczy, których sztuczna inteligencja nie jest w stanie w pełni odtworzyć bez generowania ogromnych rachunków za prąd.

Być może powinniśmy od tego zacząć.