Sila Nanotechnologies pozyskuje 300 milionów dolarów na zwiększenie skali produkcji anod na bazie krzemu w obliczu przejścia na pojazdy elektryczne

13

Rynek pojazdów elektrycznych w USA ochładza się. Sytuację komplikują różnice polityczne i powodują przeciwny wiatr, którego nikt nie chciał widzieć. Jednakże Sila Nanotechnologies nie czeka, aż popyt konsumencki sam się ożywi. Startup zajmujący się materiałami akumulatorowymi właśnie zebrał 300 milionów dolarów na rozbudowę swojej fabryki w Moose Lake w stanie Waszyngton.

Dlaczego ten krok został podjęty teraz?

Ponieważ sytuacja globalna się zmienia, a łańcuchy dostaw desperacko szukają alternatyw. Ogromne finansowanie Sily sygnalizuje, że długoterminowe zapotrzebowanie na lepsze baterie przeważy krótkoterminowe spadki sprzedaży. Spółka planuje przeznaczyć środki na zwiększenie produkcji materiału anodowego. W szczególności po zakończeniu rozbudowy moce produkcyjne będą w stanie zasilić ponad 100 000 pojazdów elektrycznych rocznie.

Jak anody krzemowe rzucają wyzwanie dominacji chińskiego grafitu

Większość dostępnych obecnie akumulatorów litowo-jonowych wykorzystuje anody grafitowe. Nie ma w tym nic rewolucyjnego. Debata toczy się wokół tego, kto kontroluje podaż. Według Benchmark Minerals Intelligence chińskie firmy kontrolują około 75% łańcucha dostaw grafitu. Zależność ta stwarza słabe punkty: cła, wojny handlowe i wpływ polityczny.

Sila oferuje inny sposób.

Materiałem anodowym jest kompozyt krzemowo-węglowy. Jest to jedna z niewielu realnych alternatyw dostępnych obecnie w wystarczających ilościach. Dla producentów samochodów spoza Chin ma to strategiczne znaczenie. Jest to zabezpieczenie przed ryzykiem, które zmniejsza zależność kluczowych komponentów od jednego źródła geograficznego.

Korzyści są jednak nie tylko geopolityczne. Opierają się na cechach. Sila twierdzi, że ich materiał może magazynować do 40% więcej energii niż tradycyjne anody grafitowe. Zapewnia także szybsze ładowanie. To właśnie te ulepszenia specyfikacji naprawdę robią różnicę w sprzedaży.

„Materiał anodowy Sila może przechowywać znacznie więcej energii niż tradycyjne anody grafitowe i ładować się szybciej.”

Ta technologia nie pojawiła się z dnia na dzień. Firma rozwija ten materiał od 15 lat. Założycielka i dyrektor generalna Gena Berdichevsky była siódmym pracownikiem Tesli. Wie, co jest potrzebne do skalowania produkcji i rozumie trudy produkcji masowej.

Skalowanie produkcji w Moose Lake

Sila rozpoczęła produkcję w swoim zakładzie w Moose Lake we wrześniu ubiegłego roku. Początkowa wydajność wynosiła około 2 gigawatogodzin (GWh) materiału anodowego krzemowo-węglowego rocznie. To imponująca liczba jak na startup. Chociaż dla głównych producentów samochodów to jeszcze nie wystarczy, stanowi to dowód słuszności koncepcji.

Nowa stolica całkowicie zmienia skalę.

Rozbudowa umożliwi zakładowi wytwarzanie dziesiątek gigawatogodzin rocznie. Mówimy o przejściu od pojedynczych mocy produkcyjnych do znaczącej produkcji przemysłowej. To wystarczy na ponad 100 000 pojazdów elektrycznych. Ta skala stawia Silę na równi z głównymi graczami na rynku dostaw materiałów do akumulatorów.

Spółka zawarła już umowy. Mercedes i Panasonic zobowiązały się do dostarczenia materiału Sila. Firma zaopatruje także marki elektroniki użytkowej, takie jak Whoop, a także producentów dronów i satelitów. To nie są projekty pilotażowe, ale realne źródła dochodu.

Dzika karta do magazynowania energii AI

Porozmawiajmy o słoniu w pokoju. Sprzedaż pojazdów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych spadła w porównaniu z rokiem poprzednim. Spadają od momentu osiągnięcia szczytu w 2025 r., co jest spowodowane wygaśnięciem ulg podatkowych. Wzrostowi nie sprzyjała także retoryka polityczna administracji Trumpa. Miękki popyt jest prawdziwym problemem.

Jednak pojazdy elektryczne nie są jedynymi konsumentami akumulatorów.

Systemy magazynowania energii zdobywają udział w rynku. Rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną. Centra danych AI stają się głównymi nabywcami akumulatorów przemysłowych. Jest to rynek równoległy, który nie jest tak zależny od dotacji federalnych. Obiekty te wymagają zasilania, zasilania rezerwowego i zarządzania obciążeniem szczytowym.

Duże akumulatory umożliwiają centrom danych wykorzystanie energii słonecznej i wiatrowej przez całą dobę. To kwestia ekonomii, a nie ideologii. A to jest ogromny rynek.

Materiał Sila również tutaj jest odpowiedni. Jeśli firma będzie w stanie obsłużyć zarówno branżę samochodową, jak i boom na infrastrukturę sieciową, zabezpieczy swoje zakłady. Nie będzie musiała polegać na szczęściu tylko w jednym sektorze.

Kto finansuje ten zakład?

Ostatnia runda finansowania była prowadzona przez Atreides Management i Sutter Hill Ventures. Dołączyli do nich główni uczestnicy: 8VC, Bessemer Venture Partners, Matrix Partners, a także fundusze zarządzane przez T. Rowe Price.

To nie są anielskie pieniądze. Są to inwestorzy instytucjonalni, którzy stawiają na materiały do ​​produkcji na dużą skalę.

Według danych PitchBook, obejmujących poprzednie rundy, Sila zebrała łącznie około 1,3 miliarda dolarów. Ostatnia transza wynosi 300 milionów dolarów, ale ogólny poziom zaufania jest wysoki.

Według Benchmark globalna sprzedaż pojazdów elektrycznych wzrosła o 27% rok do roku. USA pozostają w tyle. Reszta świata tego nie robi. Chiny aktywnie promują swoje technologie. Sila znajduje się w środku globalnego przeciągania liny.

Zakład zlokalizowany jest w stanie Waszyngton. Materiały wyprodukowano w USA. Klienci są globalni.

Czy słabnący rynek amerykański ma znaczenie? Nie, jeśli globalny popyt będzie się utrzymywał.