John Bell: wydawca, który wynalazł współczesną książkę obrazkową

11

John Bell nie tylko drukował książki. Przemyślał na nowo sam proces ich tworzenia. Urodzony w 1745 r. i zmarł w 1831 r. w Fulham (Londyn), ten angielski wydawca dopuścił się radykalnego jak na swoje czasy czynu. Zorganizował przedsiębiorstwo wydawnicze na bazie spółki akcyjnej. Była to jedna z pierwszych prób stworzenia modelu biznesowego na tak dużą skalę. To zmieniło zasady gry w zakresie kapitału i ryzyka w branży.

Ważna seria, która zdefiniowała całą epokę

Począwszy od 1777 roku Bell rozpoczął projekt na dużą skalę. Cały zbiór wierszy wielkich brytyjskich poetów od Chaucera do Churchilla został opublikowany w 109 tomach. To była spora sterta papieru. Stało się obszernym archiwum poezji angielskiej. Ale treść to tylko połowa historii.

Prawdziwą innowacją Bella był projekt wizualny. Przedstawił ilustracje wykonane przez kompetentnych artystów. Nie były to dodatki wprowadzone w ostatniej chwili. Były one ściśle powiązane z tekstem. Podejście to na zawsze wpłynęło na późniejszą praktykę wydawniczą. Ustanowił standardy interakcji literatury i sztuki na papierze. Czytelnicy zaczęli oczekiwać od książek czegoś więcej niż tylko słów.

Poza książkami: budowanie imperium medialnego

Jego wpływ nie ograniczał się do zbiorów poezji. Bell był potentatem medialnym na długo przed ukuciem tego terminu. Założył tygodnik. Wydał miesięcznik ilustrowany. Tworzył wiele innych periodyków. Ta dywersyfikacja pokazała, że ​​rozumie szerszy rynek. Sprzedawał nie tylko książki. Sprzedawał uwagę i kulturę.

„Wpłynął na późniejszą praktykę wydawniczą, wprowadzając do swoich książek ilustracje autorstwa kompetentnych artystów i powiązane z tekstem.”

Dlaczego John Bell jest dziś ważny

Być może nie znasz jego imienia. Ale codziennie masz kontakt z jego dziedzictwem. Pomysł, że książki powinny mieć profesjonalne ilustracje? To zasługa Bella. Pomysł, że wydawcy mogą gromadzić kapitał poprzez współwłasność? To także Bell.

Jego twórczość wypełniła lukę pomiędzy starym światem rękopiśmiennych rękopisów a współczesną erą środków masowego przekazu. Udowodnił, że literatura może być zarówno rygorystyczna intelektualnie, jak i atrakcyjna wizualnie. Dla zwykłych ludzi miało to znaczenie. Dzięki temu poezja i historia stały się bardziej dostępne. Dzięki temu czytanie stało się doświadczeniem wielozmysłowym.

Wydawnictwo Legacy of Equity

Model biznesowy Bell pozostaje aktualny. Publikacje akcyjne umożliwiły realizację większych projektów i rozłożenie ryzyka. Pozwoliło to na realizację takich przedsięwzięć jak 109-tomowa seria Poeci. Bez takiej konstrukcji tak zakrojone na szeroką skalę prace mogłyby nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

Jego metody rozpowszechniły się. Inni wydawcy kopiowali jego podejście do ilustracji. Przyjęli jego strategie pracy z czasopismami. Współczesny przemysł wydawniczy swój rozwój zawdzięcza temu XVIII-wiecznemu innowatorowi. Pokazał, że treść i format są nierozłączne. Udowodnił, że dostawa zmienia percepcję.

Nadal czytamy tak, jak nauczał. Nadal oczekujemy, że obrazy będą pasować do tekstu. Nadal opieramy się na skomplikowanych strukturach wydawniczych. Ślady Bella są wszędzie w epoce cyfrowej, nawet gdy jego imię odchodzi w zapomnienie. To od niego zaczęło się przejście od samych tekstów do mediów zintegrowanych. To cicha rewolucja. Która tak naprawdę nigdy się nie skończyła.