Najbardziej lubiane posty na Instagramie w historii

16

Sieci społecznościowe nie są już tylko cyfrowym pamiętnikiem. To jest scena globalna. Miliony z nas używają ich do przesyłania zdjęć, filmów i niedopracowanych myśli w pustkę. Ale dla niektórych jest to przepustka do stania się fenomenem.

Mowa o postach, które podbiły Internet. A przynajmniej te, które zgromadziły wystarczająco dużo cyfrowych polubień, aby sprawiać takie wrażenie. To nie są tylko przypadkowe zdjęcia. To są momenty kulturalne. Zapieczętowane w czasie. I ciągle zdobywają polubienia. Nawet po latach.

Kto dzierży koronę? Jaki post ma obecnie najwięcej polubień na Instagramie?

Odpowiedź nie brzmi: żadne selfie. To nie jest zdjęcie ze słynnych wakacji. To jest trofeum.

Post Lionela Messiego na temat Pucharu Świata

Zwyciężył Lionel Messi. I cały świat kliknął „lubię to”.

Jego post upamiętniający zwycięstwo Argentyny na Mistrzostwach Świata FIFA 2022 to nie tylko zdjęcie. Jest to artefakt historyczny. Na zdjęciu trzyma trofeum z szeroko otwartymi oczami i wygląda na niemal zszokowanego ogromem chwili.

Otrzymał ponad 75,6 miliona polubień.

Ta liczba jest niesamowita. Przyćmiewa prawie wszystko inne na platformie. Dlaczego ten konkretny post? Dlaczego Messi?

Piłka nożna to gra całego świata. Messi to jego najbardziej rozpoznawalna twarz. Puchar Świata to największe wydarzenie sportowe. Kiedy połączysz te trzy elementy, otrzymasz idealną burzę zaręczyn. Fani ze wszystkich kontynentów pojawili się online. Nie tylko obejrzeli finał. Wzięli udział w uroczystości klikając na ikonę serca.

Rekord to nie tylko liczba. Jest miarą zbiorowych emocji.

Ten post dowodzi, że wydarzenia globalne nadal kształtują cyfrowe zachowania. Być może przeglądamy teraz filmy i treści generowane przez sztuczną inteligencję, ale kiedy dzieje się coś naprawdę historycznego, nadal gromadzimy się wokół tego samego cyfrowego ognia.

Post Messiego zajmuje pierwsze miejsce. Ale reszta listy to mieszanka celebrytów, marek i nieoczekiwanych momentów wirusowych. Oto spojrzenie na to, co przyciąga uwagę ludzi w dobie niekończącego się przewijania.

Post na Instagramie z 75,6 milionami polubień

Messi opublikował post 19 grudnia 2022 roku. To nie było tylko zdjęcie. To był ten moment.

Na zdjęciu podnosi Puchar Świata z reprezentacją Argentyny. Wygląda na szczęśliwego. Prawdopodobnie wyczerpany. Ale przede wszystkim zwycięzca. Ten uśmiech? To efekt lat ciężkiej pracy, presji i hałasu. I uderzyło w Instagram jak bomba.

75,6 miliona polubień.

Ta liczba przyprawia o zawrót głowy. Większość kont nie osiąga nawet 75 tysięcy polubień. Otrzymał 75 milionów. To najbardziej lubiany post w historii Instagrama. Liczba ta przekroczyła poprzedni rekord ustanowiony przez ONZ i jej kampanię „#WithRefugees”.

Ludziom nie tylko się to podobało. W komentarzach rozbili obóz. Udostępnili post. Zrzuty ekranu stały się wirusowe, zanim post został w pełni załadowany. Nie chodziło tylko o piłkę nożną. To był koniec pewnej epoki. Messi w końcu zdobył jedną rzecz, która zawsze mu umykała.

Fotografia ukazuje kapitana, ciężar odpowiedzialności i ulgę. Argentyna wygrała. Cały świat patrzył. I Internet się zepsuł.

Chris Godfrey – 60 milionów

Jeśli post Messiego jest szczytem, treść Chrisa Godfreya jest podstawą.

Godfrey nie jest gwiazdą w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Nie ma światowej sławy. Żadnych owacji na stadionie. Jest brytyjskim twórcą treści. Tworzy filmy dla dzieci. Jasne kolory. Proste piosenki. Bardzo bezpieczny. Bardzo powtarzalne.

Ale o to chodzi. Dzieci nie przeglądają swojego kanału na Instagramie. Oglądają YouTube’a. A filmy Godfreya są wszędzie.

Jego kanał Little Baby Bum ma miliardy wyświetleń. Liczby są absurdalne. Niezależnie od tego, czy zsumujesz jego zasięg na wszystkich platformach, czy też przyjrzysz się pojedynczym hitom wirusowym, jego wskaźniki zaangażowania dorównują największym nazwiskom w sporcie i rozrywce.

Czekać. Czy on naprawdę miał jeden post z 60 milionami polubień?

Nie. Jest to powszechne błędne przekonanie. Liczba „60 milionów” zwykle odnosi się do łącznej liczby wyświetleń konkretnego filmu lub kombinacji danych błędnie podanych na listach. Ale istota pozostaje ta sama. Jego wpływ jest ogromny. Tylko nie w ten sam sposób.

Messi ma w centrum uwagi. Godfrey ma objętość.

Jedna z nich skierowana jest do dorosłych, którzy pamiętają dorastanie z piłką nożną. Drugi jest dla dzieci, które właśnie nauczyły się, czym są liczby.

Co robi większe wrażenie? Pojedyncza chwila chwały czy ciągła, zapadająca w pamięć obecność w salonach na całym świecie?

Zdecyduj sam. Ale nie udawaj, że to ta sama gra.

3. Lionel Messi – 54,8 mln

Sprawa z jajkiem dobiegła już końca. Teraz na scenę wkracza najsłynniejszy piłkarz świata.

Lionela Messiego.

Jeśli ta nazwa nic Ci nie mówi, radzę Ci zamknąć Internet i wyjść na zewnątrz.

Rekord Messiego pozostaje w cieniu tych szalonych 60 milionów polubień, które otrzymało konto @world_record_egg, ale i tak jest niesamowity. 54,8 miliona osób kliknęło przycisk „Lubię to” na jednym zdjęciu.

Dlaczego?

Być może był to czysty podziw. Być może myśl: „Wow, on gra tak dobrze”.

Co było w poście?

Tylko fotografia.

Twarz Messiego. Może lekki uśmiech, może te same znajome oczy.

To zdjęcie przeszło do historii jako drugie najbardziej lubiane zdjęcie na Instagramie.

Takiego poziomu zaangażowania przeciętna gwiazda nie doświadczy przez całą swoją karierę.

Co zrobili fani piłki nożnej?

Kliknij przycisk „Lubię to” i przejdź dalej.

Tylko.

Bezpośrednio.

I ta prostota pokazuje, jak działa sieć społecznościowa. Znana twarz, we właściwym czasie, na właściwym platformie.

Wynik?

54,8 miliona polubień.

Jaka jest różnica z jajkiem?

Jajko to był żart. Mem.

Post Messiego był hołdem.

Obydwa stały się wirusowe, ale mechanizmy były różne.

Jednego rozpowszechniano z ciekawości, drugiego z podziwu.

I ta lista wciąż jest aktualna.

4. Cristiano Ronaldo – 42,9 mln

Post Messiego został odebrany inaczej. To nie było tylko święto. Było to oświadczenie dziedzictwa w rozdzielczości 4K. Zdobycie mistrzostwa świata? To punkt zwrotny w jego karierze. Fotografia to oddaje. Leży odchylony do tyłu. Trofeum znajduje się tuż obok jego głowy. Spokojnie. Intymny. A 54,8 miliona osób kliknęło „Lubię to”.

A potem jest Ronaldo.

Zajmuje czwarte miejsce. 42,9 miliona polubień. To dużo zaangażowania. Ale nie chodzi tylko o suche liczby. Chodzi o konkurencję. Dla kontrastu. Cichy triumf Messiego nad nieustannym pościgiem Ronaldo.

Co najbardziej z Tobą rezonuje?

Dane nie kłamią. Moment Messiego w Pucharze Świata to cyfrowy rekord. Post Ronaldo, choć ogromny, rządzi się innymi zasadami. Chodzi o wytrzymałość. O pozostaniu na szczycie, gdy świat oczekuje, że znikniesz.

Jaki jest zatem wniosek?

Media społecznościowe wzmacniają wielkość. Ale oni też to potrafią. Liczby te to nie tylko statystyki. Są to artefakty kulturowe. Migawka tego, komu postanowiliśmy kibicować w tym konkretnym momencie.

I szczerze? 54,8 miliona to piekielnie duża publiczność.

Gra w szachy, która podbiła Internet

Patrzysz na tablicę. Patrzą na siebie.

To nie jest rzut karny. Żadnego sędziego, żadnego hałasu publiczności. Tylko Lionel Messi i Cristiano Ronaldo siedzą naprzeciw siebie, z figurami w rękach, a ich umysły są całkowicie skupione na sześćdziesięciu czterech polach. To zdjęcie to coś więcej niż tylko urocze selfie. To wizualne ucieleśnienie najbardziej uderzającej konfrontacji w historii współczesnego sportu, pozbawionej trawy i wrzeszczących kibiców.

Liczby są absurdalne. Mówimy o 42,9 milionach polubień.

To nie jest literówka. To prawie czterdzieści trzy miliony ludzi, którzy zatrzymali przewijanie, aby obejrzeć dwóch dorosłych mężczyzn grających w szachy. Dlaczego to jest ważne? Ponieważ odwraca scenariusz. Przez piętnaście lat świat patrzył, jak niszczą swoją obronę. Teraz psują sobie plany skoczkiem lub pionkiem. Jest cicho. To intensywne. To jest dokładnie to, co fani piłki nożnej chcieli zobaczyć, nawet jeśli sami nie zdawali sobie z tego sprawy.

Większość postów wirusowych opiera się na szoku lub komedii. Ten opiera się na głębi. Zdjęcie oddaje dualizm ich związku: zaciekłych rywali łączy wzajemny, niechętny szacunek graniczący z przyjaźnią. Nie możesz osiągnąć tego poziomu sławy bez zrozumienia osoby po drugiej stronie bramy. Albo po drugiej stronie stołu.

Fotografia to nie tylko migawka; jest to artefakt kulturowy z epoki konfrontacji Messiego i Ronaldo.

Pomyśl o celu wyszukiwania, który kryje się za tym, dlaczego ludzie kliknęli. Nie szukali statystyk. Szukali dowodów na to, że ta konfrontacja miała ludzką twarz. Chcieli zobaczyć legendy poza boiskiem. Ten post im to daje. Potwierdza nostalgię.

A jednak zaangażowanie jest większe niż w przypadku niemal każdego najważniejszego meczu. Dlaczego? Bo szachy są uniwersalne. Piłka nożna jest plemienna. Kiedy grają w szachy, waśnie plemienne słabną. Widzisz tylko dwóch geniuszy.

Podpisu nie trzeba wyjaśniać. Lajki mówią same za siebie. Czterdzieści dwa miliony polubień to internetowy sposób na powiedzenie: „Jesteśmy gotowi na koniec tego rozdziału”. To pożegnalna trasa rozgrywana w pikselach i drewnie.

Zastanawiasz się, czy któryś z nich wygrał mecz. Najprawdopodobniej nie ma to znaczenia. Prawdziwym zwycięstwem było zaangażowanie. Księgi rekordów nie liczą zwycięstw w szachach, ale liczą wpływy. Ten obraz ugruntowuje ich status jako kogoś więcej niż tylko sportowców. To ikony globalne, potrafiące jednym ruchem poruszyć miliony.

Czy to najbardziej lubiany post piłkarski w historii? Być może nie. Ale zdecydowanie najbardziej przemyślany.

Ekran staje się czarny. Deska pozostaje nieczyszczona. Co dalej?

Cristiano Ronaldo – 34,3 mln

Na tej liście znalazł się także Cristiano Ronaldo. Tylko o jedną pozycję niżej, z 34,3 milionami polubień.

Liczba ta oznacza jedno z najgłośniejszych wydarzeń w historii sieci społecznościowych. Dla tych, którzy pytają, które posty na Instagramie cieszą się największą popularnością, ta nazwa jest zawsze w pierwszej piątce.

Ta bijąca rekordy zawartość Ronaldo wyraźnie pokazuje wpływ dwóch piłkarskich supergwiazd na cyfrowy świat. To prawda, radość Messiego po zdobyciu Pucharu Świata była ogromna. Ale ugruntowany status i publiczność Ronaldo również dają o sobie znać dzięki tak dużej liczbie polubień.

Rywalizacja między tymi dwoma nazwiskami trwa nie tylko na boisku, ale także na Instagramie. Dla tych, którzy zastanawiają się, który post otrzymał więcej polubień, różnica jest w rzeczywistości bardzo mała. Kilka milionów to odległość między dwoma gigantami, która przyciąga uwagę miliardów widzów.

Dlaczego tego rodzaju treści zyskują tak wiele polubień? Tylko. Nie emotikony, krótkie filmy i doskonałe zdjęcia. Chodzi o osobę. Legenda. Ten post Ronaldo pokazuje, jak silna jest jego marka.

Odpowiedź na pytanie, który piłkarz zdobywa najwięcej polubień w mediach społecznościowych, kryje się pomiędzy tymi dwoma nazwiskami. Choć obecna sytuacja pokazuje, że historyczny moment Messiego jest trochę przed nami, Ronaldo również jest bardzo blisko.

Te liczby to nie tylko cyfrowa gra. To surowe dane na temat wpływu globalnego.

Ronaldo i Georgina: drugie miejsce z 32,7 milionami polubień

Zapomnij o Cristiano Ronaldo, nawet ci, którzy byli świadkami jego życia osobistego, odgrywają ważną rolę w konkurencyjnym świecie Instagrama. Na liście zdominowało zdjęcie opublikowane z Georginą Rodriguez, które uzyskało 32,7 mln polubień. Liczba ta jest wyższa niż u większości konkurentów. Dlaczego przyciąga to tak dużą uwagę? Ponieważ treści obejmują nie tylko piłkę nożną, ale także popkulturę i pozycjonowanie marki osobistej.

To zdjęcie Georginy zostało opublikowane natychmiast po poście Ronaldo z 11 grudnia 2022 roku na temat kwalifikacji do mistrzostw świata, który otrzymał 34,3 miliona polubień. Różnica między nimi to około 1,6 miliona polubień. To pokazuje, że ten post jest jednym z najpopularniejszych na Instagramie.

„Prywatne chwile Ronaldo przyciągają uwagę milionów ludzi”.

Takie publikacje sprawiają, że fani interesują się nie tylko statystykami gier graczy, ale także ich życiem osobistym. Te imponujące posty Ronaldo z powodzeniem plasują się wśród najbardziej lubianych treści na Instagramie. Zdjęcie z Georginą zwiększa zaangażowanie użytkowników, zajmując ważne miejsce na platformie społecznościowej.

XXXTentacion – 31,5 miliona

Korona za najbardziej polubiony post na Instagramie nie należy do pary świętującej narodziny bliźniaków. Należy do pomnika.

Ostatni post XXXTentacion, opublikowany wkrótce po jego śmierci w czerwcu 2018 r., zajmuje 8. miejsce z 31,5 mln polubień. To nie było zdjęcie promocyjne. To nie było selfie z dużą ilością filtrów. Było to czarno-białe zdjęcie zmarłego rapera z prostym podpisem zawierającym jego imię i nazwisko oraz daty życia.

To przełamuje ustalony schemat. Resztę zestawienia zdominowały gwiazdy ogłaszające narodziny swoich dzieci lub dzielące się rzadkimi chwilami. Ten post różni się od nich. Ludziom nie podobało się to z zachwytu. Zawiesili je, żeby okazać szacunek. Powiedzieć, że to widziałeś. Aby potwierdzić nagłą ciszę.

Czy to liczy się jako zaangażowanie? Technicznie tak. Algorytm nie dba o emocje towarzyszące kliknięciu. Liczy się tylko kliknięcia. Ale spójrz na liczbę. Trzydzieści jeden i pół miliona. To ogromna zbiorowa przerwa.

Porównaj to z postem Ronaldo wspomnianym wcześniej. Ronaldo ma 32,7 miliona. To była radość. Oto smutek. Obydwa uczucia są intensywne. Obydwa zachęcają do interakcji. Ale kontekst zmienia wszystko. Śmierci nie „celebruje się”. Ona jest obserwowana.

Ten post służy jako cyfrowy nagrobek. On jest wieczny. W przeciwieństwie do historii, które znikają po 24 godzinach, ten obraz pozostaje. Z czasem gromadzi polubienia. Każdy nowy fan, który odkryje jego muzykę, może przewinąć wstecz, zobaczyć post i zostawić po sobie ślad. Nadal rośnie.

To podkreśla dziwną rzeczywistość mediów społecznościowych. Treści o najwyższym wskaźniku zaangażowania nie zawsze są najszczęśliwsze. Czasami to jest najbardziej tragiczna rzecz. Platforma żyje dzięki uwadze, niezależnie od jej źródła.

Co to mówi o tym, jak komunikujemy się online? Być może nic. Być może wszystko. Zbierzemy się w komentarzach. Zostawiamy serca. Próbujemy nadać sens stracie w formacie przeznaczonym do zdjęć śniadaniowych i premier produktów.

Dziedzictwo XXXTentacion jest złożone. Muzyka, skandale, przemoc. Ale ten jeden post upraszcza wszystko. To tylko liczba. Nagrywać. Przypomnienie, że milionom ludzi zależało na tyle, aby nacisnąć przycisk.

On tam stoi. Naprawił. Zbieranie lajków od nieznajomych, którzy nigdy go nie spotkali. Właśnie tak.

9. Lionel Messi – 29,8 mln

Choć najnowsze zdjęcie XXXTentacion zwiastowało tragiczne zakończenie, wyraźnie pokazuje, jak algorytmy Instagrama reagują na emocjonalne treści. 31,5 miliona polubień. To jeden z najwyższych wskaźników w historii platformy. Gorzka prawda, tak. Ale jego wpływ jest niezaprzeczalny.

W rankingu spadamy o jedną pozycję w dół.

9. Lionel Messi – 29,8 mln

Lionel Messi zajmuje 9. miejsce na tej liście. Moment, w którym ogłosił swoją decyzję o udziale w Mistrzostwach Świata 2026, był szokiem dla wszystkich, którzy śledzą piłkarski świat. Post z ogłoszeniem na Instagramie otrzymał 29,8 miliona polubień.

Dlaczego uzyskał tak wiele interakcji?

To proste: Messi wciąż gra. Mając 36 lat on i reprezentacja Argentyny dążą do nowych zwycięstw. Dla fanów oznacza to początek ostatniego rozdziału legendy.

W poście przypomniano, jak zmieniła się kariera Messiego. Od Barcelony po Inter Miami, od zwycięstwa Argentyny na Pucharze Świata. Każdy etap przyciągał uwagę milionów ludzi.

A teraz?

Nastroje przed mundialem. Wiadomość, że Messi nadal jest na boisku, miała bezpośredni wpływ na sposób korzystania przez fanów sportu z mediów społecznościowych. To nie tylko wiadomości piłkarskie. To wydarzenie kulturalne.

Instagram skutecznie utrwala te chwile. Post Messiego pokazuje siłę platformy w zakresie treści sportowych.

10. Zendaya – 26,2 miliona

Postmesjanistyczna fala uderzeniowa wciąż odbija się echem w mediach społecznościowych, ale lista ta wykracza poza światowe rekordy. Poniżej przedstawiono, jak wygląda „normalna” wirusowość gwiazd z listy A. Albo, dokładniej, jak wyglądała w tym konkretnym momencie.

Zendaya jest na dziesiątym miejscu.

Załączony numer? 26,2 miliona polubień.

Brzmi absurdalnie. Jak błąd w matrixie. Ale dla kogoś z jej zasięgiem to po prostu wtorek. No, może nie we wtorek. Bardziej prawdopodobne w piątek lub niedzielę, kiedy aktywność użytkowników gwałtownie wzrasta. Nie potrzebuje trofeum mistrzostw świata, żeby osiągnąć takie liczby. Ona po prostu musi istnieć. Lub opublikuj selfie przed lustrem. Albo tajemnicze czarno-białe zdjęcie, na którym fani godzinami analizują oświetlenie.

Dlaczego to jest ważne?

Ponieważ podkreśla system poziomów sławy na Instagramie. Messi miał wydarzenie. Historia o słabszej pozycji. Historyczne zwycięstwo. Zendaya ma markę. Wpływ mody. Jest ogromna liczba osób, które chcą być takie jak ona, umawiać się z nią lub po prostu patrzeć na szczegóły jej stroju.

Piękno i emocje są walutą. Zendaya spędza go mądrze.

Różnica między nią a pierwszym miejscem jest oczywiście ogromna. Ale spójrz na skalę. Mówimy o dziesiątkach milionów ludzi, którzy przestają przewijać. Na sekundę. Aby kliknąć ikonę serca.

Nie chodzi już tylko o sławę. Chodzi o dane. Algorytmy nagradzają spójność. Zendaya sobie z tym poradzi.

Nie ma potrzeby komplikować rzeczy. Opublikowała post. Ludziom się to podobało. Księgi rekordów zostały zaktualizowane. Dalej.

Wpis z okazji urodzin Toma Hollanda, który wywołał burzę w Internecie

Zendaya zwykle nie robi rzeczy połowicznie. Ale 1 czerwca 2022 roku wykonała cyfrowy wyczyn, który nadal wyróżnia się dzisiaj. W dniu jego urodzin wysłała wiadomość do swojego chłopaka Toma Hollanda. To nie było tylko urocze selfie czy tajemniczy podpis. To był moment, który odbił się szerokim echem na całym świecie.

Liczby mówią same za siebie. Ten pojedynczy post na Instagramie otrzymał 26,2 miliona polubień.

26,2 miliona polubień to nie tylko moment wirusowy. To wydarzenie kulturalne.

Ta konkretna publikacja plasuje się na 11. miejscu zestawienia. Wyprzedza wiele zapowiedzi znanych marek i premier marek. Już sama skala zaangażowania pokazuje, jak duże jest zainteresowanie opinii publicznej parą. Ich związek rozgrywa się publicznie, często z żartobliwą tajemnicą. Ale w jego urodziny kurtyna się otworzyła.

Dlaczego post zyskał tak dużą popularność? To częściowo kwestia czasu. Częścią tego jest nieodparta chemia między parą. Fani chcieli świętować razem z nimi. Algorytm oczywiście pomógł, ale to połączenie ludzkie skłoniło użytkowników do kliknięcia. To dowodzi, że nawet w zatłoczonym kanale prawdziwe uczucia wyrażane otwarcie mogą przykuć uwagę świata.

12. Kylie Jenner – 24,8 miliona

Post Toma Hollanda z 23 lutego 2022 r. znajduje się na szczycie listy z imponującą liczbą 25,2 miliona polubień. To nie było tylko zdjęcie. To był wehikuł czasu. Widok go obok Tobeya Maguire’a i Andrew Garfielda wywarł dziwny wpływ na internet. W jednym kadrze pojawiły się trzy generacje Spider-Mana. Fani oszaleli. Nostalgia mocno uderzyła. Kanały mediów społecznościowych zapełniły się reakcjami, jakich nie widziano od lat. To udowodniło jedno: jeśli połączysz dziedzictwo i moc gwiazd, liczby nie kłamią.

Oto Kylie Jenner.

Ma 24,8 miliona polubień. Blisko, ale nie aż do magii wieloświata. Jej treść działa inaczej. Jest dopracowany, starannie wybrany i zaprojektowany tak, aby zatrzymać przewijanie. Podczas gdy post o Spider-Manie opierał się na wspólnej pamięci kulturowej, zasięg Jennera opiera się na dominacji marki. Nie potrzebuje epizodu, żeby wzbudzić zainteresowanie. Algorytm zna jej imię. Jej subskrybenci już tam są i czekają. To inny rodzaj grawitacji. Mniej niespodzianek, więcej oczekiwań. Ale duże liczby są gwarantowane.

13. Lionel Messi – 24,5 miliona

Historyczna wiadomość o ciąży Kylie Jenner wciąż wisi w powietrzu. 24,8 miliona polubień. Jedna z najwyższych liczb w historii sieci społecznościowych. Jednak w miarę przesuwania się w dół listy liczba ta nieco spada. O około 300 tys. Wydawałoby się, że to niewielka różnica. W świecie Instagrama jest przepaść.

Przy wejściu – Lionel Messi.

Argentyńska legenda. Najpopularniejszy sportowiec na świecie. Z 24,5 milionami polubień plasuje się na 13. miejscu tego zestawienia.

Post ten nie odnosi się do okresu przed jego przeprowadzką do Interu Miami w 2014 roku, a raczej do ery Barcelony czy PSG. Tak naprawdę liczba ta odzwierciedla jeden z najbardziej kultowych momentów w karierze Messiego. Zwykle jest to zdjęcie zwycięstwa w Pucharze Świata lub z trofeum mistrza.

Dlaczego jest to takie ważne?

To nie tylko piłka nożna. To jest kultura.

Oglądają to miliony fanów na całym świecie. Nie tylko ze względu na grę. Dla dobra człowieka.

Liczba polubień mierzy wpływ Messiego na świat sportu. Post Kylie to osobisty moment. Post Messiego to zbiorowe zwycięstwo. To jest różnica.

Najbardziej lubiany post sportowca na Instagramie? Najprawdopodobniej tak. Przynajmniej ostatnio.

Liczba ta wynosi 24,5 miliona.
Kylie ma 24,8.
Cristiano Ronaldo? On też jest w pobliżu.

Na tej liście dominują piłkarze. Ale Messi gra w innej lidze. Nie tylko społeczność, ale pasja.

Co myślisz po zobaczeniu tego wpisu?
Talent?
Sława?

Każdemu swoje.

Jaka była treść wiadomości?
Pewnie kubek.
Albo zespół.
Jego uśmiech.

Szczegóły mogą z czasem się zatrzeć.
Numer pozostaje.
24,5 miliona.

Liczba ta pokazuje także „showmanską” stronę ery cyfrowej.
Piłka nożna to już nie tylko 90 minut.
To jest treść dostępna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Messi to rozumie.
I jego subskrybenci też.

Czyj post sportowca będzie miał najwięcej polubień?
Cavaniego?
Neymara?

Kto wie.
Jednak taka pozycja Messiego udowadnia, że ​​to nie tylko piłkarz, ale marka.

Czyj post ma drugą liczbę polubień na Instagramie?
Odpowiedź na to pytanie stanie się jaśniejsza w miarę przeglądania listy.
Na razie Messi jest tuż pod szczytem.
I to mu odpowiada.

Neymar ma 23,2 miliona polubień na Instagramie

Lionel Messi właśnie opublikował zdjęcie ze swojego zwycięstwa nad Meksykiem w Mistrzostwach Świata FIFA 2022 i otrzymało 24,5 miliona polubień. To jest niesamowite. Ale nie tylko on może pochwalić się ogromną liczbą zaręczyn.

Zaraz za nim Neymar. Najpopularniejszy post brazylijskiej gwiazdy uzyskał 23,2 miliona polubień.

To trudny wyścig. Różnica pomiędzy dwiema piłkarskimi ikonami na platformie wynosi zaledwie 1,3 miliona polubień. Dla kontekstu większość gwiazd marzy o osiągnięciu połowy tej liczby. Post Neymara to nie tylko migawka. To dowód na siłę jej globalnej marki.

Dlaczego to jest ważne? To pokazuje, na czym skupia się uwaga. Nie w mediach tradycyjnych. Na kanałach społecznościowych. A kiedy jesteś Neymarem lub Messim, taśma jest twoim stadionem.

15. Kylie Jenner – 22,9 miliona

Na szczycie listy znajduje się zdjęcie Neymara po meczach eliminacyjnych do mistrzostw świata, które ma 23,2 mln polubień. Ale tuż za nim stoi najpotężniejsza maszyna marketingowa w świecie mediów społecznościowych: Kylie Jenner.

Liczba ta wynosi 22,9 miliona.

Nie sądzę, że poczujesz różnicę. 300 tysięcy polubień. W świecie Instagrama to tylko jedna chwila. Ale historia tej postaci jest inna. To nie jest tylko zdjęcie. To jest marka.

To zdjęcie Kylie jest zwieńczeniem podróży, która rozpoczęła się od jej słynnych szminek, trwała przez macierzyństwo, a zakończyła się utworzeniem imperium biznesowego. Ludzie nie tylko na nią patrzą, oni udają, że patrzą. Algorytm je monitoruje.

Dlaczego jest tak popularna?

Proste: idealne połączenie dostępności i niedostępności. Można też kupić jej kosmetyki. Ale jej życie? To jest odrębny wszechświat. Ta podwójna dynamika zachęca do kliknięcia przycisku „Lubię to”.

Wielu użytkowników zastanawia się, dlaczego najpopularniejsze zdjęcie Kylie Jenner zyskuje tak wiele interakcji. Odpowiedź nie leży w prostocie obrazu, ale w głębi historii. To zdjęcie jest personifikacją marki Kylie. Każde polubienie to inwestycja w tę markę.

Znalezienie się dziś na liście najbardziej lubianych zdjęć na Instagramie to nie tylko sława. Jest to swego rodzaju dowód cyfrowego znaczenia. Kylie to rozumie. I gra według tych zasad.

Co jest dla Ciebie ważne?

Być może tylko liczba. Być może pytanie brzmi, jak przyciągnąć tak dużą uwagę. A może pytanie o to, jak cenny jest Twój własny ślad cyfrowy.

Nikt nie jest w stanie dać jasnej odpowiedzi na to pytanie. Algorytm zmienia się każdego dnia. To, co dzisiaj jest modne, jutro może wylądować w koszu. Ale na razie to zdjęcie Kylie Jenner pozostaje jednym z najdroższych zdjęć w cyfrowym świecie.

Co z tobą? Czy nadal lubisz?

Wygląda na to, że przegapiłeś tekst źródłowy tej sekcji. Podaj treść artykułu lub konkretne szczegóły, które chcesz przepisać, abym mógł kontynuować pracę nad tekstem.